Bardzo krótka wycieczka na Warmię zaowocowała nieoczekiwanym spotkaniem oko w oko z łosiem, oraz kilkoma kadrami żurawi. Wszystko robione z ręki i w trakcie drogi, więc nie są jakieś rewelacyjne, ale i tak się cieszę, ze miałam okazję je zrobić.
poniedziałek, 22 kwietnia 2024
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
KOŚCIÓŁ EWANGELICKI
Tym razem w naszych podróżach z mężem trafiliśmy na ruiny kościoła ewangelicko-augsburskiego w miejscowości Białuty W czasach swojej świetn...
-
Zimowy spacer po powiecie płońskim. Bolęcin - zapora i elektrownia na rzece Wkra Strachówko - kapliczka
-
Piękne podmokłe tereny obok Porytowego Wzgórza (okolice Janowa Lubelskiego) Jedno z najciekawszych miejsc jakie udało mi się zobaczyć na t...
-
Planowałam wieczorny spacer po deszczu i zabawy światłem. Chciałam zdążyć złapać odbicia świątecznych dekoracji w mokrych ulicach. Niestet...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz